KONDZIO.INFO

Blog Konrada

Dowcipy o elektrykach

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Po co jest olej w transformatorze?
- Do smarowania przekładni.


 - Dlaczego transformatory energetyczne są zaliczane do maszyn elektrycznych?
- Bo stoją na kółkach!


Kapral wchodzi wieczorem do sypialni rekrutów i pyta:
- Który z was był w cywilu elektrykiem?
- Ja! - zgłasza się jeden z żołnierzy.

- W porządku. Jesteś odpowiedzialny za to, żeby co wieczór o dziesiątej światło w sali było zgaszone.


 Dlaczego prąd trójfazowy płynie trzema przewodami?
- W jednym płyną wolty, drugim ampery, a trzecim cosinus fi


  Przybiega młoda studentka do pana profesora i się pyta:
- Panie psorze czemu ten transformator tak buczy?
Profesor po chwili zastanowienia odpowiada:
- Jakby Pani miała 50 okresów na sekundę też by pani buczała...


 Pewien człowiek, imieniem Mieczysław był przewodnikiem po górach sudeckich. Co ciekawe, na każdej z oprowadzanych przez niego wycieczek zdarzał się wypadek śmiertelny czy zaginięcie. Po jakimś czasie, zainteresowały się tym odpowiednie służby. Po długim śledztwie wyszło na jaw, iż Mieczysław jest poszukiwanym przez Interpol seryjnym mordercą. Po procesie (jako że były to jeszcze czasy PRL-owskie)
Mieczysław został skazany na karę śmierci - co ciekawe, jako jedyny w naszym kraju na krześle elektrycznym. W dniu egzekucji skazaniec czekał już przykuty do krzesła gdy usłyszał
-To co Mieciu, włączamy.- I jeb, w przycisk. Nic jednak się nie stało. Elektrycy powiedzieli, że to pewnie korki i poszli wymienić. Po powrocie spróbowali jeszcze raz, z tym samym skutkiem.
-Mieciu, co to ma być, że my cię do prądu, a ty żyjesz?
-Bo wiecie panowie, ja jestem takim złym przewodnikiem.


Czym się różni Elektryk od Sapera ?
- Elektryk przed śmiercią jeszcze zatańczy


 Spotykają się dwaj przyjaciele elektrycy.
- Ożeniłeś się? - pyta pierwszy.
- Nie, jeszcze nie. Szukam trójfazowej żony.
- ???
- W kuchni - pani domu, w łóżku - dziwka, w gościach - piękność.
Po kilku miesiącach spotykają się znowu. Pierwszy pyta:
- I co? Znalazłeś trójfazową kobitkę?
- Znalazłem, tylko ma przesunięcie w fazie. W kuchni - piękność, w łóżku pani domu, w gościach - dziwka...


 Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem: żona krząta się w kuchni, mąż coś
naprawia. W pewnej chwili mąż woła:
- Stara! Chodź na chwilę!
- Co?
- Potrzymaj ten drucik.
Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...


 Co łączy piłkarza i prąd w tyrystorze?
- Obaj kopią do bramki


 

- Ilu elektryków trzeba do zmiany żarówki?
- Wystarczy jeden, ale "nie wygląda to dobrze i trzeba będzie wymienić całą instalację"


 Jakie pytanie zawsze pada ze strony pracodawcy w rozmowie rekrutacyjnej z elektrykiem?
- Jak radzi Pan sobie z napięciem?


- Na czym stoi prąd?
- Napięcie


 - Jaki jest chód elektryka?
- Napięcie


  -Jak robi loda żona elektryka ?
- Napięcie


 Jaka jest różnica między blondynką a kablem?
- Kabel ciągnie napięcie a blondynka na kolanie


 Żart o napięciu? Na pięciu napadło dziesięciu


 - Co mówi elektryk podczas jedzenia?
.
.
.
.
.
.
.
- Ω Ω Ω Ω


 Wchodzi nadprzewodnik do baru.
Barman mówi: "Takich tutaj nie obsługujemy!".
Nie stawiał oporu...


- Jakie są choroby zawodowe elektryków?
- Notoryczne narzekanie na źle wykonaną instalację przez innego elektryka :)


W autobusie:
- Proszę bilet do kontroli.
- Nie mam. A pan mi pokaże swój bilet?
- Przecież jestem kontrolerem!
- A ja, k***a, elektrykiem. Mogę nie płacić za prąd?


Czterech w pomieszczeniu jeden pracuje?
Trzech elektryków piję kawe a pracuje wentylator.


Do szpitalnej sali, gdzie leża pacjenci ze sztucznymi płucami wpada elektryk i oznajmia:
- No panowie. Oddychajcie teraz głęboko bo za chwile na godzinę wyłączam prąd.


W szpitalnej sali operacyjnej odbywa się skomplikowana operacja. Do sali wchodzi elektryk i mówi do chirurga:
- Proszę się pospieszyć, bo zaraz wyłączam prąd i nie będzie go do rana.


Sysadmin uważał się za boga sieci. Potem przyszedł do pracy elektryk.


Elektryk do pomocnika:
- Franek, potrzymaj przez chwile te druty!
- Już trzymam.
- Czujesz coś?
- Nie...
- W porządku. To znaczy, ze pod wysokim napięciem są tamte druty.


Policja zrobiła obławę.
Zamknęli dla ruchu jedną ulicę i przesłuchiwali przechodniów.
- Pana zawód!
- Księgowy....
- Następny!
- Krawcowa...
- Następny!
- A ja... chodzę tak sobie od latarni do latarni...
- Pisz! Elektromonter!


Zeus też był elektrykiem.


- Czy mieszkańcy Marsa boją się prądu?
- Tak, bo nie mają uziemienia.


Dlaczego w Wąchocku rozłożono siatkę pod linią wysokiego napięcia?
- Żeby napięcie nie spadło.


 Szczyt niemożliwości: Połaskotać tak żarówkę, aby ci w elektrowni się śmiali.


Co powinien posiadać każdy elektryk?
Fazę w głowie zero w kieszeni.


A czy akumulator (12V) może zabić człowieka?
- Zależy z jakiej spadnie wysokości.


Samotnie wegetując od lat szeregu,
jak stary transformator na jałowym biegu,
przy braku okazji i w nieobciążeniu,
dając straty na prądy wirowe w swym rdzeniu.

Przybądź więc ukochana, miła dzieweczko,
w naszym wspólnym obwodzie będziesz mi ceweczką,
a ja kondensatorem zmiennej pojemności,
w rezonansie zaznamy chwile przyjemności.

Gdy pole magnetyczne przyciągnie Cię z dali,
gdy będziemy w odstępie, jednej czwartej fali,
wtedy Twój opór wejściowy zmaleje do zera,
a zwarcie będzie funkcją szeregu Fouriera.

Amplitudy drgań zgodne, lecz w fazach przeciwnych,
dają falę stojącą w kształcie nieco dziwnym
i będziemy oboje w miłosnych uściskach,
jakoby dwójnik czynny o zwartych zaciskach.

Stała czasowa duża, więc nasze napięcie
nie zmaleje en-krotnie w zbyt krótkim momencie
i długo jeszcze czuć będę w mym wzbudzonym sercu
dwie częstotliwości pięćdziesięciu herców.


Podczas wyprawy w górach przewodnik wysokogórski pomylił drogę na skutek czego zginęły trzy osoby z jego grupy. Został postawiony przed sądem i dostał dwa lata w zawieszeniu za nieumyślne spowodowanie śmierci. Po dwóch latach i zakończeniu kary przewodnik wrócił do wykonywania zawodu i znowu sytuacja się powtórzyła, ale tym razem zginęły 4 osoby. Przewodnik dostał kolejny wyrok i znowu po jakimś czasie wrócił do zawodu i znowu źle poprowadził turystów tak, że zginęło dwóch. Tym razem sąd stwierdził, że przewodnik od początku robił to umyślnie i skazał go na krzesło elektryczne.
Po kilku miesiącach od wyroku przyszedł dzień wykonania kary, klawisze posadzili przewodnika na krześle włączyli prąd i nic... przewodnik jak siedział tak siedział. Podkręcili napięcie, ale i to nie poskutkowało nawet grymasem na jego twarzy. Całą sytuację skazany mężczyzna skwitował: Cóż, chyba faktycznie jestem złym przewodnikiem...


 Wydział Elektryczny, Światełka.
Żart prowadzącego:
Rozmawiają cieśla, murarz i elektryk na temat najstarszego zawodu świata.
- Na pewno najstarszym zawodem świata jest cieśla! - mówi właśnie cieśla. - Przecież, jak urodził się Pan Jezus, to ktoś musiał mu zrobi kołyskę, prawda?
Odzywa się murarz:
- No tak, ale piramidy są starsze niż Jezus, a ktoś musiał je zbudować! Jestem pewien, że murarz to najstarszy zawód świata!
Na to odpowiada elektryk:
- Panowie, przecież jak Bóg powiedział: niech się stanie światłość, to ktoś tę instalację musiał założyć!"


- Jakiego ciasta nie lubi elektryk?
- Bez masy


 jak to kiedyś na forum Onetu:
"- prąd jest coraz gorszy. Widzę to wyraźnie po tym jak długo uruchamia
mi się komputer. Rok temu jak go kupiłam to prąd był dobrej jakości i

komputer uruchamiał mi się błyskawicznie. Teraz muszę czekać bardzo
długo. Programy też otwierają mi się długo. Uważam że wysoka cena musi
iść w parze z wysoką jakością. Nie będę płaciła za taki beznadziejny prąd.

- Zgadzam się z Tobą. U mnie na przykład ten prąd strasznie iskrzy na
zasilaczu do laptopa. Mogliby dać prąd mniej iskrzący!!!

- prąd tak iskrzy przez to, że ci z elektrowni kradną cosinus fi. To
jest ich wina.

- To nie tak. Oni zamiast cosinus fi dają sinus fi. I jak maksimum tego
co nie dają spotyka się z miejscem zerowym tego co dają to wtedy
strasznie (ale to strasznie) dudni. Znane zjawisko w fizyce, ot cała
tajemnica.

- No faktycznie dudni czasami.

- kup sobie laptopa. Wtedy prąd dociera do systemu nie bezpośrednio,
tylko przez bateryjkę. Jak bateryjka jest dobrej jakości, to system
dostaje dobry prąd. Pamiętaj tylko, że jak masz w kontakcie zły prąd, to
musisz częściej zmieniać bateryjki."


 Życie jest jak elektryczność: Z napięciem wstajesz, z oporem idziesz do pracy, cały dzień iskrzysz, naelektryzowany przychodzisz z pracy i wyładowujesz się.


Egzamin wstępny na studia:
- Proszę powiedzieć, dlaczego silnik elektryczny się obraca? – pyta egzaminator.
- Bo jest elektryczność.
- I to ma być odpowiedź? Dlaczego, w takim razie, żelazko się nie obraca? Też jest elektryczne!
- A bo ono nie jest okrągłe.
- No, a kuchenka elektryczna? Okrągła przecież, czemu się nie obraca?
- To z powodu tarcia – nóżki przeszkadzają.
- Dobrze… A żarówka? Okrągła! Gładka! Bez nóżek! Czemu żarówka się nie obraca?
- Obraca się, jak najbardziej!
- ?!
- Przecież jak pan profesor ją chce wymienić, to co pan robi? Obraca ją pan!
- Hm, no tak, w samej rzeczy. Ale to przecież ja nią obracam, nie ona sama!
- Widzi pan… Samo z siebie nic się nie obraca! Taki silnik elektryczny, na przykład, potrzebuje do tego elektryczności.


Elektryka prąd nie tyka - a jak już tyknie, to elektryk fiknie.


 grobowy-humor-elektryk
Źródło obrazka: jeja.pl

© 2006-2017 by kondzio.info
Powered by Joomla!.
Designed by Globbers Themes modified by kondzio.info